Bill & Ted Face the Music (2020) – recenzja

Bill & Ted Face the Music – 27 sierpnia miała premiera trzecia część szalonych przygód Billa i Teda. Gdzie obejrzeć film? Czy warto zobaczyć kontynuację? Czy Bill i Ted jest na Netflixie? Zobacz naszą recenzję.

Bill & Ted Face the Music (2020) / fot. billandted3.com

Bill & Ted Face the Music (2020) wyreżyserował Dean Parisot przy budżecie wynoszącym 25 milionów dolarów. Film nie miał premiery w kinach w Polsce tylko w serwisach z filmami na żądanie. Na razie nie wiadomo, ile zarobiła kolejna kontynuacja przygód Billa i Teda.

Bill i Ted – o czym są filmy z ich udziałem?

Bill & Ted Face the Music
Bill & Ted Face the Music (2020) / fot. billandted3.com

Jeśli nie wiecie o czym są filmy z Billem i Tedem, poniżej znajdziecie małe podsumowanie. Bill (Alex Winter) i Ted (Keanu Reeves) w pierwszej części z 1989 roku Wspaniała przygoda Billa i Teda (Bill & Ted’s Excellent Adventure) chodzą do liceum i muszą zdać finalny test z historii. Jednak nie należą do zbyt ogarniętych uczniów. Ich pasją jest muzyka – mają swój zespół i ich marzeniem jest, by stać się sławnymi.

W ich życiu pojawia się tajemniczy przybysz z przyszłości, podróżujący w budce telefonicznej (nie jest do Doctor Who, chociaż to zapewne nawiązanie do tego kultowego aktualnie emitowanego serialu ze stacji BBC). Rufus dzień przed ich egzaminem oferuje im własną budkę do podróży w czasie, by poznali postacie historyczne i nauczyli się o ich życiu. Dodatkowo jeśli chłopcy zdają historię, stworzą w przyszłości utwór, który zjednoczy cały Wszechświat (uratują świat od zagłady).

Co w drugiej części?

W drugiej części robi się goręcej, bo z przyszłości przybywają złe roboty sobowtóry, które zabijają Billa i Teda. Bohaterowie trafiają do Zaświatów, Piekła i Nieba, by ponownie powrócić na Ziemię i ponownie uratować Wszechświat. Druga część Szalona wyprawa Billa i Teda (Bill & Ted’s Bogus Journey – 1991) była lepsza od jedynki, działo się znacznie więcej, a chłopakom pomagały sympatyczne stworki z Marsa, które był najbardziej inteligentnymi stworzeniami we Wszechświecie. Potem pojawiła się trzecia część –  Bill & Ted Face the Music (2020) – i można powiedzieć, że historia zatacza koło.

Po 31 latach Bill i Ted wracają

Po 31 latach Bill i Ted wracają z kolejną misją. Znowu muszą uratować świat, bowiem w przyszłości Ziemi grozi zagłada. Czas i przestrzeń się zniekształcają. Znane postacie historyczne (i nie tylko) jak Jezus, żołnierze z dawnych wojen i w ogóle ludzie, którzy już dawno nie żyją, pojawiają się w San Dimas w teraźniejszości. Do tego w miasteczku, gdzie żyją główni bohaterowie zaczynają pojawiać się piramidy, a nawet wieża Eiffla.

To znak, że przyszłość rozpada się na kawałki, a kontinuum czasowe nie zostanie zachowane. Ratunkiem może być nowa piosenka stworzona przez Billa i Teda, która (ponownie) zjednoczy nie tylko świat, ale i cały Wszechświat. Problem w tym, że dorośli już rockmani Bill i Ted mają zaledwie kilka godzin na jej napisanie, i w ogóle nie mają pomysłu jak się za to zabrać.

Postanawiają więc wyruszyć w przyszłości i po prostu ukraść sobie stworzony utwór, by go wykorzystać dokładnie o 19:17 w tajemniczym miejscu MP46. Podczas podróży w czasie spotykają kolejne wersje siebie, ale okazuje się, że nigdy nie stworzyli utworu mogącego ocalić świat i rzeczywistość, jaką znają. Do tego dowiadują się od swoich starszych wersji siebie, że podróżami w czasie zrujnowali swoje małżeństwa i podróże tylko pogorszyły ich życie (np. Ted popadł w alkoholizm).

Na tym nie koniec…

W tym samym czasie córki bohaterów cofają się w czasie (w przeciwieństwie do swoich ojców – zbierając najwybitniejszych muzyków z przeszłości, by pomóc swoim ojcom w nagraniu najlepszej piosenki na świecie). Można powiedzieć, że wszyscy działają jednocześnie w przód i tył biegu czasu – zupełnie jak w najnowszych hicie Christophera Nolana – Tenet. Do tego żony Billa i Teda również odbywają szaloną podróż, by dowiedzieć się, co się wydarzy w przyszłości w ich życiu.

Zobacz także | Najlepsze telewizory 8K

Trzecia część przygód z pewnością może urzec muzyką. W końcu podobnie jak w drugiej części usłyszymy hit, który ma zjednoczyć Wszechświat. Jest dużo efektów specjalnych i audio (film fajnie oglądałoby się w kinach IMAX). Jest wątek robota, który zostaje wysłany w przeszłość, by zabić Billa i Teda za namową Wielkiego Lidera, według której może to pozwoli ocalić Wszechświat.

Bill i Ted 3 – recenzja

Oglądając Bill & Ted Face the Music (2020) mona odnieść wrażenie, że oglądamy odgrzewanego kotleta. Ponownie dawni rockmani muszą stworzyć hit, który uratuje przyszłość. Ale czy faktycznie kolejna odsłona była tak bardzo potrzebna? Film jest chwilami śmieszny, a na ekranie możemy zobaczyć w epizodycznych rolach m.in. Dave’a Grohla – to w zasadzie tyle. Jednak czy to wystarczy? Czy naprawdę warto oglądać podstarzałego Billa i Teda (Keanu Reeves obchodził kilka dni temu swoje 56 urodziny)?

Wielbicielom wcześniejszych części przygód Billa i Teda film może się spodobać. Przez chwilę pojawia się także holograficzna wersja ich mentora z przyszłości Rufusa. Do tego bohaterom towarzyszą księżniczki ze średniowiecznej Anglii, które teraz są ich żonami, ale filmowi czegoś brakuje.

Uwaga mały spoiler

Niby świat się wali, ale chwilami tempo siada. Morderczy robot z przyszłości okazuje się potem istotą, którą miotają ludzkie emocje.

W scenie, kiedy Kelly (Kristen Schaal) w piekle spotyka morderczego robota, który właśnie ją zabił, w ogóle nie reaguje strachem – jakby nie robiło to na niej wrażenia, że ten nagle pojawił się za nią w Piekle. No i oczywiście, czy roboty mogą iść do Piekła? Chyba miało wyjść śmiesznie, a wyszło trywialnie.

Koniec spoilera

Bill & Ted Face the Music (2020) – gdzie oglądać online?

Na oficjalnej stronie filmu możecie zobaczyć wszystkie zagraniczne serwisy, gdzie trzecia część przygód Billa i Teda jest dostępna online.

Bill & Ted Face the Music
Bill & Ted Face the Music (2020) / fot. billandted3.com

Bill & Ted Face the Music (2020) nie jest dostępny na Netflix, ani CDA. Można go wypożyczyć za opłatą 20 dolarów m.in. w:

Koszt zakupu filmu to 25 dolarów. Można to zrobić za pośrednictwem, m.in.:

  • Amazon
  • Apple
  •  Fandango Now
  • Google Play
  • Vudu
  • YouTube
Niestety Bill & Ted Face the Music (2020) dostępny jest w oryginalnej wersji językowej (także z angielskimi napisami). Biorąc pod uwagę koszt wypożyczenia/kupna, nie wychodzi zbytnio opłacalnie. Polscy widzowie zapewne poczekają,  aż ten trafi na Netflix. Tylko, że Bill & Ted Face the Music (2020) może trafić na Netflix dopiero za rok albo dwa lata.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *